Historia


DZIAŁANIA WOJENNE WE WRZEŚNIU 1939 65 STAROGARDZKIEGO PUŁKU PIECHOTY

Walki na przedpolu Grudziądza 1 – 3 września i odwrót w kierunku Gostynina.
4 – 9 września 1939r
.

1 września Niemcy na odcinku obrony 16 DP rozpoczęli działania wojenne, główny ich wysiłek skierowany został na pozycje 64pp i 66pp obsadzające odcinek „Gruta”. Oba pułki przez cały dzień toczyły zacięte walki o utrzymanie swoich stanowisk. Przed wieczorem zarysował się kryzys obrony polskiej. Aby zapobiec przełamaniu pozycji zgrupowania odcinka „Gruta”, płk. Zygmunt Szyszko – Bohusz uruchomił odwody dywizji. Najpierw z rejonu Annowa na Dąbrówkę Królewską ruszył 1/65pp, potem z rejonu Hansfeldu 2/66pp. Miał on wesprzeć obronę odcinka wieś Orle – Peterhof. Zanim obydwa bataliony weszły do akcji, czołgi niemieckie dotarły w głąb pozycji 16 DP, atakując na wschód od Gruty stanowiska artylerii dywizyjnej. Artyleria polska strzelając ogniem na wprost, zmusiła czołgi niemieckie do cofnięcia się.
Na grudziądzkim odcinku obrony po ostrzale artylerii niemieckiej od wczesnych godzin rannych IR3 21ID zaatakował kierunek Dusocin – Mokre obsadzony przez pluton zwiadu konnego 65pp, dowodzony przez ppor. Tytusa Lackiego, wraz z placówkami Straży Granicznej. Po stoczeniu krótkiej potyczki patrol wycofał się w okolice wioski Owczarki i zajął pozycje na linii okopów batalionu ON „Świecie”.
Tymczasem na wschód od linii kolejowej Gardeja – Grudziądz, wzdłuż południowego brzegu Osy, zajmował stanowiska 3/65pp, naprzeciwko wiosek Kłódka – Rogoźno – Zamek na styku z okopami 1/65pp.
Po dwugodzinnym ostrzale artylerii niemieckiej, na przedpolu obrony 3/65pp pojawiły się plutony kawalerii dywizyjnej 21ID. Przeprawiły się one przez Osę na odcinku obrony 7 kompanii. Za nimi podeszły do rzeki czołgi, które otworzyły ogień na pozycje sąsiedniej 8 kompanii. Dowódca 3/65pp mjr Jan Pancierzyński skierował z prawego skrzydła batalionu na zagrożony odcinek pluton moździerzy i dwa plutony ckm-ów. W wyniku polskiego ognia dwa czołgi niemieckie zostały uszkodzone, reszta zaś wycofała się za wzgórza zaosańskie w rejon Kłódki.
Po godz. 11.00 przeciwnik rozpoczął kolejne natarcie. Na odcinku 8 kompanii wspierający obronę pluton moździerzy prowadził ostrzał nieprzyjaciela do momentu wystrzelenia zapasu amunicji. Również na odcinku obrony 9 kompanii doszło do walki z bronią pancerną przeciwnika, pod których naporem kompania została zmuszona do zagięcia skrzydeł. Plutony cofnęły się pod ogniem czołgów, które skręciły na kierunek Orle – wzgórze 105. Próba przedarcia się na tyły 16 DP została zatrzymana ogniem 3/16pal. Ponadto widząc rysujące się zagrożenie pozycji 3/65pp przez czołgi niemieckie, z odwodu pułku skierowano jeden pluton ppanc w sile trzech armat.
Do wieczora na odcinku obrony Grudziądza nieprzyjaciel nie wznowił już ataków, ograniczając się jedynie do ostrzału pozycji polskich przez artylerię.
Na dzień następny dowódca 16 DP planował podjąć przeciwnatarcie w celu odzyskania utraconych pozycji na odcinku obrony 64pp i 66pp uderzając przy wsparciu 4 DP w bok pozycji niemieckich. Na odcinku obrony dowódcy 66pp (w składzie 2/66, 1/65 i 3/64) miał utrzymać linię Dąbrówka Królewska – dwór Annowo – wzgórze 107, następnie współdziałając z innymi jednostkami piechoty wyrzucić nieprzyjaciela za Osę.
Obrona odcinka „Gruta” w składzie1 i 2/64pp, 3/66pp, 1 i 2/14pp oraz 2/65pp przy wsparciu baterii artylerii do czasu nadejścia nowych sił miała utrzymać obronę Gruty i wzgórza 88. Następnie po uzupełnieniu natrzeć na kierunku Orle i odrzucić nieprzyjaciela za Osę. Artyleria ciężka 4 i 16 DP miała wzmocnić obronę a następnie wspierać natarcie. Broń ppanc. Rozkazem dowódcy 16 DP zgromadzono na pierwszej linii.
Dnia 2 września od godz. 7.30 piechota 21ID przy wsparciu artylerii, czołgów , samochodów pancernych i lotnictwa nacierała na stanowiska obronne 64pp i 65pp, wzdłuż południowego brzegu Osy. Stanowiska polskich kompanii były zasypywane ziemią od pocisków artyleryjskich. Za wałem ogniowym posuwały się czołgi i samochody pancerne wsparte liczną piechotą, która posuwała się w tyralierze. Natarcie to został odparte, jednak za cenę znacznych strat w sprzęcie i ludziach. Utracono również dotychczasowe pozycje, wycofując się na południe.
Po porannych atakach oddziałów 21ID. na stanowiska 64pp i 66pp płk. Szyszko – Bohusz przegrupował 1/65pp i 3/64pp z baterią artylerii na podstawy wyjściowe w rejonie Annowo – Gruta z zadaniem utrzymania pozycji do czasu nadejścia wsparcia w postaci 64pp i 2/65pp a następnie wykonanie natarcia na kierunku wioska Orle – dwór Orle i dalej w kierunku rzeki Osy, w celu wyrzucenia nieprzyjaciela za rzekę oraz odzyskania pozycji na północnym brzegu. Jednak zanim nadeszło wsparcie, pod naporem czołgów i piechoty oddziały polskie stopniowo cofały się w kierunku południowym. Sytuacja na odcinku 16 DP zaczynała przybierać znamiona paniki. W trudnym i gęsto pofałdowanym terenie plutony, kompanie i bataliony, będące w ciągłej styczności z nieprzyjacielem i pod bezustannym ogniem jego artylerii, ponosiły straty. W południe na punkt obserwacyjny dywizji do majątku Mełno przybył gen. Bołtuć. Płk Świtalski meldował, że dokładnej sytuacji nie zna, jego wojsko spływa w kierunku południowym. W tej sytuacji gen. Bołtuć zdjął z dowodzenia dowódcę dywizji a na jego miejsce wyznaczył płk. Bohusza.
Tymczasem o godz. 16.00 do sztabu GO „Wschód” dotarł rozkaz dowódcy armii nakazujący GO do świtu 3 września odebrać utracony teren. Wykonanie tego zadania zależało od kilku czynników, min.: 16 DP musiała utrzymać się na zajmowanym froncie obrony do godzin wieczornych. Jednak rozwój wydarzeń na froncie dywizji był niekorzystny. 64pp i 66pp z trudem utrzymywały się na zajmowanych pozycjach. Ponadto zorganizowanie przeciwuderzenia natrafiło na trudności. Ruchy oddziałów 4 DP odbywały się pod prąd wycofujących się oddziałów 16 DP. Sytuacja była na tyle groźna, że cofające się bezustannie oddziały mogły pociągnąć za sobą jednostki 4 DP. Tylko dzięki energicznemu i operatywnemu działaniu dowódcy 4 DP udało się opanować zamęt i jednostki 4 DP przeszły do natarcia w wyniku którego odbito Grutę. Po północy oddziały 4 DP otrzymały rozkaz przejścia do obrony.
Na odcinku obrony Grudziądza, dnia 2 września, po przygotowaniu artyleryjskim, między Owczarkami a Kłódką natarły oddziały 21 ID. 3/65pp obsadzał okopy na wschód od stacji kolejowej Owczarki, wzdłuż południowego brzegu Osy do wioski Kłódka. Batalion miał być wsparty ogniem 6/16pal-u. W relacjach z walk 3/65pp wynika, że między godz. 5.00 a 10.00 czołowe oddziały niemieckie natarły na stanowiska 7 kompanii por. Michała Kucharczyka. Następnie doszło do walk na odcinku 8 kompanii kpt. Eugeniusza Borga.
Dowódca batalionu mjr Jan Pancierzyński przegrupował celem wsparcia 8 kompanii 2 pluton ckm-ów ppor. Kazimierza Bankiera. Oddziały piechoty niemieckiej zajęły przyczółek na południowym brzegu Osy, dążąc do odrzucenia 8 kompanii <...> Po godz. 11-tej na okopy 9 kompanii por. Pawła Bączyńskiego wyszło czołowe natarcie piechoty z 21ID wsparte kilkoma czołgami. Dowódca batalionu zażądał przez radiostację wsparcia ogniowego 6 baterii, jednak ta milczała. Widząc rysujące się zagrożenie własnych pozycji dowódca batalionu wydał rozkaz ataku na bagnety. Na odcinku 7 i 8 kompanii poszczególne plutony uderzyły na piechotę niemiecką i zepchnęły ją do rzeki Osy, po czym same próbowały przejść na jej północny brzeg. Jedynie na odcinku 9 kompanii nie udało się odrzucić Niemców poza rzekę. W godzinach popołudniowych po uporządkowaniu swoich oddziałów piechota nieprzyjacielska usiłowała opanować pozycje batalionu i zepchnąć go w kierunku południowym w rejon Księżych Gór i wioski Wielkie Lniska. W celu wsparcia broniących się oddziałów dowódca obrony Grudziądza skierował do walki odwodowy batalion ON „Świecie”, który wszedł do akcji na rubieży obronnej 3/65pp i zatrzymał atakujących Niemców, na linii od Owczarek do Kłódki, czyli na pozycjach zajmowanych przez oddziały polskie na początku dnia.
W walkach 2 września 3/65pp poniósł duże straty: 7 kompania miała 25% stanu osobowego w rannych i poległych. Z 8 kompanii zabitych zostało 51 żołnierzy, 9 kompania straciła 35 żołnierzy i 2 kaprali.
Do odznaczenia srebrnym Krzyżem Virtuti Militari IV kl. zostali przedstawieni przez dowódcę batalionu: kpt. Eugeniusz Borg (d-ca 8 kompanii65pp), por. Michał Kucharczyk (d-ca 7kompanii 65pp), por. Bernard Ostrowski (d-ca 3kompanii ckm-ów 65pp), ponadto od odznaczenia Krzyżem Walecznych, za męstwo w walce, zostało przedstawionych ośmiu żołnierzy.
Tymczasem w lukę pomiędzy stanowiskami 3/65pp a 66pp, na odcinku pięciu kilometrów uderzyły oddziały 21DP wsparte bronią pancerną. Do godzin przedpołudniowych 2 września opanowały one teren na zachód od Dąbrówki Królewskiej między wioskami Maruszą a Nicwałdem. Skierowany w to miejsce 2/65pp z marszu natarł na Nicwałd i wyparł przeciwnika na odległość 3,5 km na północ od wioski. Niemcy ugrupowali się tam obronnie i nie podjęli do wieczora działań zaczepnych, wynikało to również z faktu, że ponieśli oni znaczne straty od ognia wspierającej natarcie 2 kompanii ckm-ów.
Po zapadnięciu zmroku gros 16 DP zebrał się w rejonie Radzynia, jedynie 64pp został wysunięty na bezpośrednie tyły 4 DP w gotowości do jej wsparcia oraz 2/65pp, który zajmował pozycje w Nicwałdzie. Tymczasem w ciągu nocy dotarły bataliony marszowe złożone z nadwyżek rezerwistów i ochotników, z których uzupełniono stany pułków.

W dniu 3 września nieprzyjaciel podejmował ataki na pozycje 4 DP. Początkowo były one odpierane, jednak w trakcie trzeciego natarcia Niemcy odnieśli sukces i odrzucili oddziały 4 DP z zajmowanych stanowisk. W wyniku tego natarcia ze swoich pozycji w Nicwałdzie musiał się wycofać 2/65pp. Rozwijające się natarcie nieprzyjaciela zaczęło doprowadzać do oskrzydlenia pozycji oddziałów broniących Grudziądza. Swoje pozycje miał tam 3/65pp, który po zaciętych walkach wycofał się na południowy wschód od Grudziądza do Lasów Rudnickich, gdzie kilka godzin odpoczywał po czym podjął marsz przesiekami leśnymi bez kontaktu z nieprzyjacielem. Nad ranem 4 września zatrzymał się wzdłuż drogi Turznice – Wiewiórki, 18 km na południe od Grudziądza.
Wieczorem 3 września do sztabu GO „Nadszedł rozkaz dowódcy Armii „Pomorze”, nakazujący oderwanie się od nieprzyjaciela i odejście w kierunku na Toruń i Włocławek. Po godzinie 21.00 jednostki 4 i 16 DP oderwały się od nieprzyjaciela i odmaszerowały bez większych trudności z zajmowanych rubieży obronnych. Brak przeciwdziałania ze strony nieprzyjaciela wynikał z faktu wyczerpania dotychczasowymi walkami z oddziałami polskimi. Jedynie artyleria niemiecka prowadziła ogień nękający na trasie odwroty oddziałów polskich.

W ciągu 4 września oddziały 16 DP koncentrowały się w rejonie na południe od Radzynia, pozostając przez cały dzień bez kontaktu z nieprzyjacielem. Czas ten wykorzystano na odpoczynek i uporządkowanie oddziałów.
Tabory 65pp były w stanie szczątkowym, z kompanii marszowych odtworzono 2 batalion oraz uzupełniono pierwszy. Trzeci batalion natomiast znajdował się poza zgrupowaniem dywizji i dołączył do niej w późniejszym czasie, ponieważ wycofywał się samotnie za oddziałami 4 DP przez Toruń i Włocławek. Tymczasem 65pp w składzie dwóch batalionów, kompanii ppanc., plutonu pionierów i kompanii zwiadu zajmował rubież obronną między wioskami Zaskocz i Sicinek, na północ od Wąbrzeźna. O zmierzchu 4 września zgodnie z rozkazem dowódcy armii oddziały 16 DP rozpoczęły dalszy marsz odwrotowy, osiągając w godzinach rannych 5 września linię rzeki Drwęcy – lasy nadleśnictwa Drwęca w rejonie Golub - Dobrzyń, gdzie pozostały skoncentrowane przez cały dzień.
W wyniku niekorzystnej sytuacji przed frontem Armii „Modlin” i ruchach wojsk niemieckich w kierunku Wyszogrodu, ustalono początkowo przeprawić oddziały 4 i 16 DP pod osłoną nocy w Toruniu, jednak z kalkulacji czasowej wynikało, że nie zdążono by na czas. Przyjęto zatem skierowanie 16 DP bez taborów i artylerii na Włocławek terenem lesistym wzdłuż prawego brzegu Wisły. Przeprawę zaplanowano w godzinach wieczornych 6 września.
Nocą z 5 na 6 września 16 DP maszerowała z lasów nad Drwęcą drogą przez Golub-Dobrzyń – Węgiersk – Świętosław – Czernikowo do Witąża, gdzie w godzinach rannych zatrzymała się na postój w ugrupowaniu obronnym, wśród lasów między wioskami Witowąż – Pokrzywno – Osiek. Wieczorem pułki miały się przeprawić przez Wisłę po moście pontonowym pod Osiekiem do Otłoczyna. Dlatego też dowódcy 64pp i 66pp otrzymali rozkaz przegrupować swoje oddziały do rejonu przeprawy, natomiast dwubatalionowy 65pp zajął pozycje do obrony okrężnej w Witowążu w celu ubezpieczenia przeprawy. Jednak batalion saperów 16 DP i armijny batalion nie zdążyły na czas z jej wybudowaniem, co wymusiło dalszy marsz oddziałów wzdłuż Wisły w kierunku nadleśnictwa Bobrowniki. 65pp maszerował przez Wilcze Kąty, Piaski, Nowogródek Rybna częściowo lasami a częściowo terenem odkrytym nad brzegiem Wisły. We wczesnych godzinach rannych 7 września16 DP osiągnęła nakazany rejon, gdzie odpoczywała cały dzień. Dalszy marsz odwrotowy dywizja podjęła nocą z rejonu Bobrownik do Włocławka. Rano oddziały dywizji przeszły przez most na Wiśle we Włocławku i w godzinach popołudniowych osiągnęły wyznaczony rejon lasów Rybnica – Józefowo. W trakcie dnia dołączyła artyleria dywizyjna, która przeprawiała się po moście w Toruniu.
W tym czasie nastąpiła zmiana nazwy GO „Wschód” na GO gen. Bołtucia i podporządkowanie jej wraz z resztą Armii „Pomorze” dowódcy Armii „Poznań” gen. Kutrzebie. Wynikało to z rodzącego się planu uderzenia na oddziały niemieckiej 8 Armii w rejonie rzeki Bzury na odcinku Łęczyca – Łowicz.
W związku z tymi zmianami i planami, 16 DP podjęła dalszy marsz do rejonu koncentracji Lubień – Gostynin. W godzinach rannych 9 września 16 DP osiągnęła kompleks lasów na północ od Gostynina. Zarządzono odpoczynek, tak bardzo potrzebny zmęczonym ludziom i koniom.

Udział 65pp w walkach nad Bzurą.

Natarcie na Łowicz i zdobycie miasta w nocy z 11 na 12 września.
Zgodnie z rozkazem gen. Kutrzeby GO gen. Bołtucia wyznaczono pierwszoplanowe zadanie w natarciu na Bzurę i na odcinku Łowicza. Nacierające dywizje grupy miały przełamać front dywizji niemieckich i wyjść na ich tyły. Według słów głównodowodzącego GO gen. Bołtucia miała być strażą przednią rozpoczynającej się kontrofensywy.
Po otrzymaniu stosownych rozkazów gen. Bołtuć nakazał przegrupować się 16 DP do rejonu Żychlina. Przegrupowanie to nastąpiło w nocy z 9 na 10 września w dwóch kolumnach. W godzinach rannych 10 września dywizja osiągnęła nakazany rejon gdzie przyjęła ugrupowanie obronne. Rozkaz dla 16 DP przewidywał, że do końca dnia osiągnie ona całością swoich sił rzekę Bzurę.
Późnym wieczorem 10 września płk. Bohusz przystąpił do wykonywania rozkazu dowódcy GO. 16 DP we wczesnych godzinach nocnych rozpoczęła przemarsz w nakazanym kierunku, na przedpole Łowicza. 65pp znajdował się w drugim rzucie jako kolumna boczna ubezpieczająca od wschodu resztę sił dywizji i posuwał się w odległości około 4 km osiągając rejon wiosek Złaków Kościelny – Przemysłów w odległości ok. 10km od Łowicza.
Na odprawie w sztabie ustalono, że „...na podstawie posiadanych wiadomości o nieprzyjacielu oraz po zapoznaniu się z położeniem pierwszego rzutu dywizji zdecydowano jak najszybciej zająć Łowicz. Od czoła zamierzano uderzyć głównymi siłami dywizji wzdłuż toru kolejowego Kutno – Łowicz oraz lewym skrzydłem osiągnąć Bzurę i okrążyć miasto od wschodniej strony...”.
Do natarcia w pierwszym rzucie zostały wyznaczone pułki 64 oraz 65pp, który wraz z 3/16 palem wyszedł na podstawy wyjściowe na wschód od 64pp. Miał on oskrzydlić nieprzyjaciela od wschodu.
Dowódca 65pp ppłk Witold Kirszenstein ugrupował swoje oddziały następująco: w pierwszym rzucie1/65pp wraz z pułkową kompanią zwiadu, tuż za nimi szła pułkowa kompania ppanc. W drugim rzucie posuwał się 2/65pp. W odwodzie był 3/65pp, który jak wspomniano wcześniej został rankiem 11 września przewieziony transportem samochodowym z lasu koło Żychlina do Zdun Kościelnych.
Po uzgodnieniu systemu łączności między piechotą a artylerią 65pp ruszył do ataku na pozycje niemieckie.

W tym miejscu należy powiedzieć kilka słów o przeciwniku. Miasta bronił 102 pp z 24 DP niemieckiej, wyposażony w broń maszynową, wsparty artylerią dywizyjną znajdującą się na południowych przedmieściach Łowicza oraz kilkoma czołgami i samochodami pancernymi.

Według relacji żołnierzy i oficerów z 65pp z przebiegu walk pułk ruszył o godz. 17.00 11 września z podstawy wyjściowej między lasem Strzelczew a wioską Popowo. Po przekroczeniu szosy Łowicz – Sochaczew pierwszy rzut 65pp trafił pod bardzo silny ogień artylerii niemieckiej, ostrzeliwującej podejścia do Bzury.
Ppłk Kirszenstein przegrupował 2/65pp w ślad za zaległym pod ogniem niemieckim 1/65pp po czym oba bataliony mimo silnego ognia nieprzyjaciela przekroczyły Bzurę i uchwyciły południowy brzeg rzeki w rejonie Kapituły. Dowódca pułku rozkazał 3/65pp wesprzeć dwa bataliony w pierwszym rzucie na linii Bzury. W ciężkich walkach oddziały niemieckie zostały zepchnięte z rejonu Łowicza, a 65pp zajął wschodnie krańce miasta.
W swoich relacjach z walk o Łowicz pchor. rez. Mieczysław Święcicki i st.sierż. Stefan Wilkosz podali: „...3/65pp po zażartej walce na bagnety wyrzucił Niemców z zabudowań wschodniego Łowicza. W czasie walk ciężko ranny został w nogę, dowodzący batalionem po kpt. Eryku Kustoszu, kpt. Eugeniusz Borg. Dowództwo nad batalionem objął z rozkazu ppłk. Kirszensteina drugi adiutant pułku kpt. Mieczysław Dąbrowski...”.
Do świtu 12 września 16 DP opanowała Łowicz, jednak za cenę znacznych strat. 65pp stracił około 192 poległych oraz 280 rannych. Walcząc w drugim rzucie pułku 3/65pp miał duże straty w szeregach 7 i 8 kompanii. „...Ranni byli prawie wszyscy oficerowie w batalionie. Najwięcej poległych i rannych było po walkach na bagnety wzdłuż ulicy równoległej do Bzury, od Kapituły do rynku...” podał st.sierż. Stefan Wilkosz. „...Z 8 kompanii ocalał 3 pluton, z małą liczbą rannych i poległych żołnierzy. W 2 plutonie pozostało 7 żołnierzy, reszta zginęła w walce na bagnety, w 1 plutonie była podobna sytuacja...” precyzuje w swojej relacji pchor. rez. Mieczysław Święcicki.

Straty zadane nieprzyjacielowi były znaczne. W świetle zapisów kronikarz 24 DP niemieckiej 102 pp poniósł poważne straty, które wynosiły 390 zabitych, w tym 20 oficerów, 1017 rannych w tym 33 oficerów. Ponadto stracono 4 działa polowe, 6 dział ppanc., 4 czołgi, 4 samochody pancerne, znaczne ilości broni maszynowej (zniszczono kilkadziesiąt km-ów) oraz około 100 samochodów ciężarowych. W walkach na bagnety zniszczono prawie doszczętnie dwa bataliony 102 pp z 24 DP niem., przy czym zginął także dowódca tego pułku. Resztki 102 pp wraz z 1/24 pal-em wycofały się (jak chce kronikarz dywizji) lub uciekły w panice po zadanych stratach z Łowicza wzdłuż szosy na kierunku Strykowa.
O świcie 12 września dowódca 16 DP przegrupował pułki i oddziały do pościgu za cofającym się nieprzyjacielem na kierunku Zawady – Dąbkowice. 16 DP obsadziła rubieże o około 6-8 km na południe od Łowicza. 65pp swoje stanowiska miał na linii wiosek od Placencji do Mysłakowa osłaniając pozycje dywizji od wschodu. W ciągu dnia oddziały porządkowały się, wyrównywano braki w wyposażeniu w broń w kompaniach i plutonach. Z transportów kolejowych ze sprzętem wojskowym, stojących na torach opodal Łowicza zabrano broń maszynową, amunicję strzelecką do karabinów oraz skrzynie z granatami ręcznymi.
Było to konieczne z uwagi na niskie stany amunicji po walkach trwających całą noc. W poszczególnych plutonach żołnierze walczyli od północy do rana 12 września na bagnety. Niektóre kompanie musiały posługiwać się zdobyczną amunicją, ale najczęściej używano walki na białą broń podał w swojej relacji sierż. pchor. Janusz Kunert dowódca 2 plutonu 4 kompanii 65pp.
Z płonącego transportu kolejowego uratowano również kilka sztuk artylerii, którymi uzupełniono baterie 16 pal-u oraz odtworzono pułkową artylerię 65pp. Do obsługi skierowano ochotników.
Styczność z przeciwnikiem utrzymywano poprzez wysunięte na przedpole placówki i czujki, które co kilka godzin meldowały o poczynaniach nieprzyjaciela.

Wycofanie dywizji na północny brzeg Bzury 13 września oraz powtórne natarcie na Łowicz 14 września.


W związku ze zmianą dotychczasowej koncepcji bitwy przez gen. Kutrzebę, dywizje 4, 15 i 16 przeszły ponownie pod dowództwo gen. Bortnowskiego, dowódcę armii „Pomorze”. Dywizje te miały uderzać przez Łowicz w kierunku na Sochaczew a następnie osłaniać natarcie armii „Poznań” w jej marszu na Warszawę w lasach skierniewickich.
W wyniku tych decyzji 16 DP otrzymała rozkaz wycofać się na północny brzeg Bzury i zająć stanowiska obronne na odcinku Małszyce – Zabostów. Przegrupowanie rozpoczęło się o godz. 21.00, oddziały przeszły na północny brzeg Bzury bez kontaktu z nieprzyjacielem, który zachowywał się biernie po doznanych stratach. 65pp został wyznaczony do odwodu dywizji ze względu na wyczerpanie walkami o Łowicz. W drugim batalionie w 4 kompanii była połowa żołnierzy. 1 pluton liczył siedmiu żołnierzy, drugi dwie drużyny, pluton trzeci liczył połowę stanu. W 3/65 pp były niepełne dwie kompanie, uzupełnione wieczorem 13 września z batalionu marszowego. W Klewkowie zorganizowano punkty sanitarne.
W tym czasie do południowych brzegów Bzury zaczęły napływać oddziały niemieckie, które rozpoczęły ostrzeliwanie pozycji polskich ogniem karabinów oraz artylerii. W godzinach rannych 13 września opanowały rejon na południe od Łowicza po czym weszły do samego miasta.
W związku z zaistniałą sytuacją w dowództwie polskim zapadła decyzja złamania obrony nieprzyjaciela pod Łowiczem i zdobycie lasów skierniewickich, a następnie przebicie się na Warszawę.
W tym celu gen. Bortnowski postanowił, że główne natarcie w rejonie Łowicza wykona 16 DP. Termin natarcia wyznaczono na 3.00 14 września. Płk. Szyszko – Bohusz ugrupował swoje pułki w trzy rzuty. W pierwszym nacierał 64 pp, któremu wsparcia udzielić miał 65 pp. W trzecim rzucie posuwał się 66 pp. Planowanemu natarciu przydzielono duże wsparcie artylerii.

Opisał : Bartosz Podolski
------------------------------------------------------
16 DP - 16 Pomorska Dywizja Piechoty
64 p.p. - 64 Grudziądzki Pułk Piechoty
66p.p. - 66 Kaszubski Pułk Piechoty im. Marszałka Józefa Piłsudskiego
65 p.p. - 65 Starogardzki Pułk Piechoty
1/65pp – zapis ten oznacza 1 batalion 65 Starogardzkiego Pułku Piechoty
IR3 - Infaterie Regiment 3 – 3 Pułk Piechoty (niemiecki)
21 ID - 21. Infanterie Division – 21. Dywizja Piechoty (niemiecka)
Batalion Obrony Narodowej „Świecie”
Grupa Operacyjna „Wschód”